Administracja Bidena wykonuje co raz więcej śmiałych posunięć w celu zablokowania konserwatyzmu poprzez odwracanie i przebudowę zasad wytyczonych przez administrację Trumpa. Sekretarz Stanu USA Anthony Blinken oficjalnie zakończył realizację planów prawicowej administracji Trumpa, która stawiała na konserwatywne wartości, wolność religijną, prawo do posiadania a podważała wartość reprodukcyjną ruchów na rzecz dostępności aborcji i LGBT. Zamiast tego administracja Bidena, poprzez Sekretarza Blinkena, przebudowuje główne priorytety USA w polityce zagranicznej tak, aby odzwierciedlały „bardziej liberalne i postępowe wartości” włączając aborcję i aktywizm LGBT. Blinken argumentuje, że trzonem praw człowieka jest uniwersalność i że każdy człowiek ma takie niezbywalne prawa niezależnie od pochodzenia, wierzeń, preferencji seksualnej, identyfikacji płciowej czy innych cech. Wierzy on również, że wszystkie prawa człowieka są równe w takim znaczeniu, że jedne prawa nie są ważniejsze od innych. Administracja Bidena również zdecydowała o odwołaniu kolejnej decyzji Trumpa o usunięciu informacji o prawach reprodukcyjnych z dorocznych sprawozdań Departamentu Stanu z przestrzegania praw człowieka na świecie. Blinken argumentuje, że prawa seksualne i rozrodcze kobiet, w tym aborcja mieszczą się w ramach reprodukcyjnych praw człowieka. Ten ruch rządzącej administracji spycha na dalszy plan wolność religijną. W lipcu 2020, były Sekretarz Stanu Mike Pompeo sporządził raport Komisji Praw Niezbywalnych, który wzbudził gniew grup progresywnych i aktywistów. Na rok przed jego wydaniem Pompeo opublikował felieton w the Wall Street Journal, w którym argumentował, że adwokaci praw człowieka stworzyli nowe kategorie tych praw a politycy i biurokraci zaciemniają różnicę pomiędzy niezbywalnymi prawami a prawami zapewnianymi przez rządy ad-hoc. Pompeo argumentował, że prawa niezbywalne to te zagwarantowane przez naturalny porządek i…