Duża amerykańska gazeta spotkała się z falą krytyki za edycję z mocą wsteczną komentarzy, które opublikowała, a które uznano za obraźliwe, ponieważ autorzy tych komentarzy użyli słowa „męski” na określenie chłopców, którzy identyfikują się jako kobiety.

Opublikowana przez USA Today strona z komentarzami została napisana przez Chelsea Mitchell, sprinterkę z Connecticut będącą jedną z osób, które wniosły pozew przeciwko polityce stanowego związku lekkoatletycznego, która to pozwala chłopcom identyfikującym się jako płeć przeciwna brać udział w zawodach sportowych dziewcząt.

Na stronie Mitchell napisała o inherentnej niesprawiedliwości w pozwalaniu aby chłopcy konkurowali z dziewczętami ze względu na fizyczne różnice pomiędzy mężczyznami a kobietami takie jak: siła, wytrzymałość oraz stracone szanse, których doświadczyła ona sama, a także inne biegaczki z powodu tego, że wymagano od nich konkurowania z chłopcami.

Z powodu tego, że użyła ona słowa „męskie” na określenie ciał konkurentów trans, aktywiści LGBT złożyli skargę na język, który uznali za raniący, w związku z czym gazeta przeredagowała kolumnę po tym, jak została już wydana, aby zastąpić wszystkie słowa „męski” we wszystkich miejscach, w których użyte było w związku z osobami transgender.

Stowarzyszenie Obrony Wolności, które reprezentuje Mitchell oraz pozostałe biegaczki, sprzeciwiło się rewizji i przeredagowaniu oryginalnej wersji komentarzy na stronie internetowej USA Today.

Agigail Shrier, współpracowniczka Wall Street Journal i autorka książki „Nieodwracalne Zniszczenie: Transgenderowe szaleństwo kuszące nasze córki” nazwała postępowanie USA Today „skandalicznym”. „Aktywiści wiedzą doskonale, że Mitchel nie może utworzyć argumentu bez tego słowa. Wstyd dla użytecznych idiotów z USA Today. Gdyby mieli chociaż połowę odwagi Mitchel” – Shrier napisała w środę we wpisie na swoim koncie w serwisie Tweeter.

Mitchel napisała w komentarzach, że z powodu polityki stowarzyszenia lekko ateltycznego, kiedy występowała w zawodach stanowych w konkurencji biegu na 55 metrów „jedyne o czym mogła myśleć, to jak cały mój trening może nie być wystarczający aby usprawnić mój występ z powodu tego, że biegacz obok mnie ma ogromną fizyczną przewagę – męskie ciało.”

USA Today pozbyło się nazwy „męskie ciało” z komentarzy Mitchell oraz zastąpiło sformułowanie „męscy biegacze” sformułowaniem „biegacze transgender”.

W ubiegłym mięsiącu sędzia sądu okręgowego Robert Chatigny oddalił pozew Mitchell oraz jej koleżanek Seliny Soule oraz Alanny Smith. W uzasadnieniu sędzia podał, że dwóch identyfikujących się jako transgender biegaczy, z powodu, których wniesiono pozew, ukończyło szkołę, wobec tego przedmiot dysputy został wyeliminowany i pozew nie ma racji bytu.

Wkrótce zostanie wniesiona apelacja od tego wyroku do Sądu Apelacyjnego Stanów Zjednoczonych dla Drugiego Obwodu. Lekkoatletki argumentują, że pozwalanie mężczyznom konkurować z dziewczętami, niezależnie od tego, jak ci mężczyźni się identyfikują jest formą dyskryminacji płciowej zakazanej przez Ustawę o Prawach obywatelskich, a dotyczącej edukacji włączając w to dziedziny sportowe.

Źródło: Christian Post