Według danych Ministerstwa Zdrowia, w ciągu ostatnich 30 lat w ośmiu (z 50 istniejących) prowincjach (oraz dwóch hiszpańskich miastach autonomicznych, Ceucie i Melilli) nie odnotowano żadnego przypadku dobrowolnego przerwania ciąży, a kobiety odsyłane są do innych regionów w celu przeprowadzenia interwencji. Od 5 lat w dwunastu hiszpańskich prowincjach (oraz miastach autonomicznych) nie ma usług medycznych tego typu albo są dostępne tylko częściowo, z ograniczeniem do konkretnych przypadków.

Istnieją regiony, gdzie nie ma nawet prywatnych klinik aborcyjnych lub są one nieliczne, np. w La Rioja – jedna, a w Kastylii-La Mancha – dwie. Kobiety, które chcą dokonać aborcji, jeżdżą do klinik prywatnych w innych prowincjach.

Według ostatnich danych resortu zdrowia, w roku 2019 przeprowadzono w Hiszpanii ponad 99 tys. aborcji. Zgodnie z danymi oficjalnymi, ogromna większość przerywania ciąży jest dokonywana w klinikach prywatnych – prawie 86 proc. w 2019 r. (91 proc. od 2010 r.)

Więcej na RMF24