Pastor Tim Stephens został aresztowany w poniedziałek z powodu nowych zarzutów, po tym jak kościół Fairview Baptist zebrał się na „podziemnym” nabożeństwie drugi raz z rzędu. Budynek kościoła został przejęty przez Służby Sanitarne Alberty w ubiegłą sobotę.

Władze Alberty zmuszone były oddalić zarzuty przeciwko pastorowi w ubiegłym miesiącu po tym, gdy odkryto, że pastorowi nigdy nie dostarczono nakazu sądowego, za którego złamanie został on aresztowany. To niedopatrzenie sprawiło, że sąd oddalił sprawę lecz teraz pastorowi grożą kolejne zarzuty i czeka go batalia prawna.

Pastor Tim będzie przebywał w areszcie do 28 czerwca ponieważ odmówił podpisania warunków zwolnienia za kaucją, które wymagają od niego aby organizował nabożeństwa tylko w liczbie wiernych przewidzianych ograniczeniami wprowadzonymi przez władze Alberty.

W weekend odbyły się nabożeństwa w miejscu podanym tylko do wiadomości wiernych, których strumienie napływały by wielbić Boga i słuchać Bożego Słowa zwiastowanego przez pastora Tima.

Podczas niedzielnego nabożeństwa policyjny helikopter patrolujący okolicę odkrył zgromadzonych wiernych. Nie wiadomo, czy był to patrol celowo wysłany by odkryć miejsce spotkań czy stało się to przypadkowo. Helikopter wykonał kilka przelotów nad zgromadzonym kościołem a następnie w okolicę zgromadzenia zaczęły się zjeżdżać wozy policyjne. Policja jednak nie przerwała nabożeństwa ani nikogo nie aresztowała.

Pastor Tim został aresztowany ponownie w poniedziałek, na oczach całej swojej rodziny.

Na szczęście, reprezentowany jest przez Justice Centre for Constitutional Freedoms, którego prawnicy pracują nad jego szybkim uwolnieniem.

O ironię zakrawa fakt, że wszystkie środki podjęte w celu zdławienia licznych zgromadzeń chrześcijańskich skutkują wzrostem aktywności kościoła i liczby wiernych obecnych na nabożeństwach.

Źródło: Rebel News