Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci usunął niedawno kontrowersyjny raport, który według krytyków umniejszał negatywny wpływ pornografii na dzieci.
W kwietniu UNICEF opublikował raport zatytułowany „Środki ochrony w epoce cyfrowej a prawa dzieci w sieci globalnej”, który poruszał tematy związane z prawami dzieci i dostępem do internetu.
Raport ten zniknął ze strony internetowej organizacji w maju, po tym jak spotkał się z powszechnym oburzeniem osób, które twierdziły, że minimalizuje on zagrożenia płynące z oglądania pornografii przez dzieci.
Amerykańskie Narodowe Centrum Zapobiegania Wyzyskowi Seksualnemu (NCOSE), które przeprowadziło kampanię przeciwko raportowi, ogłosiło w piątek, iż rzecznik UNICEF potwierdził usunięcie raportu.
Jesteśmy wdzięczni organizacji UNICEF za odpowiedź na zaniepokojony głos międzynarodowej opinii publicznej i za wyjaśnienie swojego stanowiska co do wpływu pornografii na dzieci, powiedziała wiceprezes NCOSE Haley McNamara.
Badania jasno pokazują, że dzieci wystawione na wpływ twardej pornografii wykazują większe ryzyko zaburzeń w rozwoju społecznym i psychologicznym, wliczając w to negatywny wpływ na zdrowie psychiczne oraz zwiększone ryzyko nieprawidłowych zachowań seksualnych w grupie dziecięcej.
UNICEF wydał oświadczenie, w którym organizacja wyjaśnia swoje przekonanie o niezwykłej szkodliwości wpływu pornografii na dzieci. Oświadczenie dostępne na stronie UNICEF potwierdza jej szkodliwy wpływ na rozwój psychiczny dzieci prowadzący do seksizmu i uprzedmiotowiania innych osób, agresji seksualnej i innych negatywnych skutków.
UNICEF zaapelował do rządów, firm z branży technologii informatycznych, szkół, rodziców i społeczności lokalnych by uczyniły wszystko co w ich mocy, by chronić dzieci przed szkodliwymi treściami.
Raport UNICEF-u wywołał potężny odzew ze strony prawie 500 ekspertów bezpieczeństwa dzieci z 26 krajów potępiających „szkodliwe nieścisłości dotyczące wpływu pornografii na dzieci”.
W piśmie protestacyjnym wyjaśniono, że raport zawiera wartościowe spostrzeżenia na temat przecinania się takich zagadnień jak prawa dzieci, biznesu i internetu, które udowodniono za pomocą danych i dowodów.
Jednakże nie przedstawiono żadnych dowodów na twierdzenie, że brak jest konsensusu co do stopnia w jakim pornografia szkodliwie wpływa dla dzieci.
W liście zacytowano kilka wyników badań dotyczących negatywnego wpływu pornografii na dzieci, w których wykazano zmiany w obszarach mózgu odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji u młodych osób.
Oglądanie pornografii w wieku dojrzewania wpływa na młodzież negatywnie poprzez zwiększenie ryzyka wczesnej inicjacji seksualnej, niezabezpieczania się i niebezpiecznych zachowań seksualnych oraz podejmowania aktywności seksualnej z licznymi partnerami w późniejszym wieku.
Obrony UNICEF-u i raportu podjęli się skłaniający się ku lewicy wydawcy strony internetowej Snopes zajmującej się weryfikowaniem faktów, twierdząc, że największe zarzuty były nie do końca trafne.
Rzecznik UNICEF-u wyjaśnił w liście do Snopes, że raport został zdjęty ze strony internetowej ze względu na to, że był cytowany w sposób niezgodny, z tym co przedstawiał i niezgodny ze stanowiskiem organizacji na temat pornografii.
Kluczowym dla konfliktu w sprawie tego raportu jest fakt, że niektóre kraje wykluczają dostęp do treści pornograficznych dla wszystkich grup wiekowych a niektóre mają różne standardy kwalifikowania materiałów jako pornograficznych. W rezultacie niektóre materiały zakwalifikowane do edukacji seksualnej przez pewne rządy mogą być przez inne uznane już za pornografię, mówi Bethania Palma z portalu Snopes.
Palma podkreśla, że raport nie przedstawiał twierdzeń jakoby oglądanie pornografii było nieszkodliwe dla dzieci i cytuje fragment który mówi, że „dowody są niejednoznaczne i nie ma obecnie uniwersalnej zgody co do natury i stopnia szkodliwości oglądania przez dzieci treści zakwalifikowanych jako pornograficzne.”
Źródło: The Christian Post